We use cookies to make sure our website better meets your expectations.
You can adjust your web browser's settings to stop accepting cookies. For further information, read our cookie policy.
SEARCH
IN Warsaw
Exchange Rates
Warsaw Stock Exchange - Indices
The Warsaw Voice » Other » December 16, 2009
Poland's Path to the Euro
You have to be logged in to use the ReadSpeaker utility and listen to a text. It's free-of-charge. Just log in to the site or register if you are not registered user yet.
Less Polish, or More European?
December 16, 2009   
Article's tools:
Print

Euro adoption could weaken Poland's national identity but at the same time could strengthen ties with the European Union.

The tendency for unifying economic-political systems can be seen not only in Europe but also in Asia and the Americas. Legal and political unification only comes after economic unification and is linked to lifestyle. After all, people in many parts of the world are not only using English as the modern-day lingua franca but are also consuming similar goods produced by multinational companies. Residents of various countries expect similar laws with regard to their freedom and the protection of human rights. But many fear that the results of unification will undermine national identity and pose a threat to local traditions. A single currency is regarded by many as part of this process. After all, a currency is traditionally seen as fostering national identity and as a cause for national pride. By saying good-bye to the zloty, will Poland lament the passing of one of its national values? Does a change of currency really pose a threat? Not necessarily.

A common culture and its values and national symbols are the foundations of national identity in modern society. Above all common ownership of territory, language and religion underlie national cohesion. Euro adoption does not undermine these pillars of national identity, says Renata Suchocka, director of the Institute for National Sociology and Ethnic Relations at Adam Mickiewicz University in the western city of Poznań.

Jacenty Siewierski from the Warsaw School of Economics begs to differ, saying, "A common currency undermines national identity but helps create European unity, or identity at a multinational level. A national currency is one identity symbol with which members of a national group often have strong emotional ties as do, for example, the British and Swiss, or the Germans not so long ago, who nevertheless swapped their German mark for the euro."

In Poland, this link between identity and the national currency was weakened by historical events, which resulted in a fluctuating zloty and the semi-legal use of other currencies such as the U.S. dollar during the communist period, and the (legal) Swiss frank today in the credit market. For these reasons the zloty never became a true national symbol. Despite this, a change of currency will be a difficult psychological challenge for many Poles.

It is also worth looking at the bright side of what will be an unavoidable loss of one element of Poland's national identity. It could be that euro adoption will facilitate a deeper sense of common European identity. Belonging to a peaceful and successfully developing wider community is central to a sense of security in society and satisfaction with life.

Personal and social identity has many layers: local, national and continent-wide. We can regard ourselves as residents of a city and country and also of a continent. Euro adoption simply transfers currency, in its role as a contributor to identity, from a national to a continental level. It is true that bank notes with portraits of Polish kings will disappear from Poles' wallets, but these will be replaced by euro notes with Polish symbols that will be used from Helsinki to Lisbon. Therefore one can ponder on whether Poland is losing its symbols or perhaps distributing them to a much wider audience.


NBP Expert's view
Eurozone Entry: Dispelling the Myths

There are many myths about how Poland's eurozone entry may impact people's affluence.
First of all, people in Poland should understand that the switch to the euro will not work like a magic wand to make them as wealthy as the Germans or French overnight. Nor should they worry that they will become paupers after their country adopts the euro. Many fear that prices will skyrocket while incomes remain unchanged or even decline.

The switch to the new currency is in principle simple-all the prices, wages and loans denominated in zlotys will be converted into euros according to a single official conversion rate. This means that euro adoption will have no direct impact on society's affluence.

In fact, thanks to the euro, people's incomes will eventually increase, though the effect will not be immediate. Wages depend on the condition of the economy while the switch to the euro may have a major impact on the country's economic growth. Seemingly insignificant changes such as the disappearance of currency exchange risk in transactions between Polish companies and other eurozone businesses, no currency exchange costs to be borne, and the country's increased credibility in the eyes of investors, may boost trade and foreign investment. Additionally, interest on loans will also decrease because interest rates in the eurozone are lower than in Poland. This would be a major incentive for Polish businesses to invest more than they do now. The increase in foreign trade and growing domestic and foreign investments will lead to faster economic growth, which in turn will contribute to a rise in employment and higher wages.

The euro may help Poland catch up with highly developed EU countries, but a lot will depend on how well the Polish economy is prepared to function within the single currency area. Businesses should be prepared to invest to improve their competitive edge and their ability to operate on the common eurozone market.

With the development of the country and their own wages in mind, people should look closely at the decisions that the government will be making over the next few years. Will the measures taken by the government increase the economy's ability to benefit from eurozone membership? Are the decision makers making attempts to minimize threats related to the impending transfer of monetary policy to the European Central Bank (ECB)?


Mniej polscy, czy bardziej europejscy?
Wprowadzenie europejskiej waluty może osłabić nasze poczucie tożsamości narodowej, ale zarazem wzmocni więź Polaków z Unią Europejską. Czy z punktu widzenia umacniania państwa to dobrze czy źle, że nasz pieniądz zniknie?

Tendencję do unifikacji systemów gospodarczo-politycznych widać nie tylko w Europie, ale także w Azji i obu Amerykach. Unifikacja prawna i polityczna jedynie podąża za tą gospodarczą i związaną jest ze stylem życia. Ludzie na coraz większych obszarach świata nie tylko używają angielskiego jako współczesnej łaciny, ale i konsumują podobne produkty, wytwarzane przez ponadnarodowe koncerny. Mieszkańcy różnych państw oczekują też podobnych praw w zakresie swobód obywatelskich i ochrony praw jednostki.

Wiele osób obawia się, że te przejawy unifikacji podkopują tożsamość narodową i są zagrożeniem dla lokalnych tradycji. Unia walutowa to według nich jeden z elementów tego procesu. Przecież pieniądze tradycyjnie są postrzegane jako element budujący tożsamość narodową i powód do dumy dla całego społeczeństwa. Czy zatem żegnając złotego, wyrzekamy się jednej z naszych narodowych wartości? Czy zmiana waluty czymś nam zagraża? Niekoniecznie.

"Podstawę tożsamości narodowej w nowoczesnym społeczeństwie stanowi wspólna kultura oraz jej wartości i symbole narodowe. Więź narodową wyznacza przede wszystkim wspólnota terytorium - ziemia ojczysta, wspólnota języka i wspólnota religijna. Powstanie europejskiej waluty nie godzi w te naczelne wyznaczniki tożsamości" - uważa Renata Suchocka, kierownik Zakładu Socjologii Narodu i Stosunków Etnicznych na Uniwersytecie Adama Mickiewicza.

Nie zgadza się z nią Jacenty Siewierski ze Szkoły Głównej Handlowej: "Wspólna waluta podkopuje tożsamość narodową i sprzyja tworzeniu jedności europejskiej, czyli identyfikacji na ponadnarodowym poziomie. Narodowa waluta jest jednym z symboli tożsamości, z którą członkowie wspólnoty narodowej są często silnie związani emocjonalnie, wspomnijmy choćby Brytyjczyków, Szwajcarów, czy - do niedawna Niemców, którzy jednak pożegnali markę i przyjęli euro" - twierdzi Siewierski.

W Polsce ten tożsamościowy związek z rodzimą walutą osłabiały zawirowania historyczne, które miały wpływ na wahania jej wartości i obecność w obiegu w innych walut, jak dolar w PRL, czy teraz frank szwajcarski na bankowym rynku kredytów. Złoty nie stał się przez to pełnoprawnym symbolem narodowym. Mimo to zmiana waluty będzie dla wielu Polaków trudny wyzwaniem także na poziomie… mentalnym.

Warto byśmy w nieuniknionej utracie jednego z elementów naszej narodowej tożsamości umieli zobaczyć i te jasne strony. Być może przyjęcie euro ułatwi nam głębsze odnalezienie się we wspólnej tożsamości europejskiej. W końcu przynależność do spokojnego i pomyślnie rozwijającego się obszaru szerszej wspólnoty jest bardzo ważna dla poczucia społecznego bezpieczeństwa i zadowolenia z życia.

Pamiętajmy, że nasza tożsamość i osobista, i społeczna ma wiele warstw: lokalną, narodową, kontynentalną - możemy czuć się mieszkańcami miasta, kraju, ale i kontynentu. Przyjęcie euro po prostu przenosi pieniądz - w roli elementu tożsamości - z poziomu krajowego na poziom kontynentalny. Co prawda z naszych portfeli znikną banknoty z wizerunkami polskich królów, ale za to monety euro z polskimi symbolami narodowymi będą w użyciu od Helsinek aż do Lizbony. Warto więc zastanawiać się, czy tracimy nasze symbole, czy może je… upowszechniamy.

Kiedy będziemy tak bogaci, jak inni w Europie?

Jest dużo mitów wokół wpływu wstąpienia do strefy euro na poziom naszej zamożności. Po pierwsze musimy zdać sobie sprawę, że zamiana waluty to nie czarodziejska różdżka, która sprawi, że w jednej chwili staniemy się równie zamożni jak Niemcy czy Francuzi. A już na pewno nie należy się obawiać tego, że - jak to widzą niektórzy - po wprowadzeniu euro Polacy staną się nędzarzami, gdyż ceny wzrosną kilkakrotnie, a ich dochody zostaną niezmienione lub spadną.

Sama operacja zamiany waluty jest, co do idei, niezwykle prosta: wszystkie ceny, wynagrodzenia i kredyty wyrażone w złotych przeliczone zostaną na euro według tego samego, oficjalnego kursu konwersji. Bezpośrednio nie będzie więc żadnego wpływu euro na zamożność Polaków. Ktoś mógłby spytać: "Skoro nikt nic na tym nie zyska, to po co nam to euro? Po co ponosić koszty przygotowań? Po co oddawać politykę pieniężną? Po co całe to zamieszanie?"

Ale euro będzie miało pozytywny wpływ na nasze dochody, tyle że nie od razu. Pamiętajmy, że nasze wynagrodzenia zależą od tego, jak rozwija się polska gospodarka, a na jej rozwój wprowadzenie euro może mieć dosyć istotny wpływ.

Pozornie nieznaczne efekty, jak likwidacja ryzyka kursowego w transakcjach między firmami z Polski i strefy euro, a także brak kosztów wymiany i w końcu większa wiarygodność Polski w oczach inwestorów mogą przełożyć się na wzrost handlu i napływ nowych inwestycji. Dodatkowo, niższe będzie oprocentowanie kredytów, gdyż stopy procentowe w strefie euro są niższe niż w Polsce. To poważna zachęta dla krajowych przedsiębiorstw, które powinny inwestować więcej. Zarówno wzrost handlu zagranicznego, jak i wzrost inwestycji krajowych oraz zagranicznych przełożą się na szybszy wzrost gospodarczy, skąd już prosta droga do wzrostu zatrudnienia i wynagrodzeń.

Euro może nam bardzo pomóc w doganianiu wysoko rozwiniętych krajów UE, ale ostatecznie najwięcej będzie zależeć od tego, czy polska gospodarka będzie dobrze przygotowana do funkcjonowania we wspólnym obszarze walutowym. Przygotować muszą się m.in. przedsiębiorstwa, które już teraz powinny inwestować w podnoszenie swojej konkurencyjność i zdolności do działania na wspólnym rynku strefy euro. W trosce o rozwój kraju, a więc także o nasze wynagrodzenia powinniśmy też teraz i w najbliższych latach przyglądać się decyzjom podejmowanym przez rządzących. Czy ich działania zwiększą potencjał gospodarki do absorpcji korzyści z tytułu członkostwa w strefie euro? Czy podejmowane są próby minimalizacji zagrożeń wynikających z oddania autonomicznej polityki pieniężnej w ręce EBC?
© The Warsaw Voice 2010-2018
E-mail Marketing Powered by SARE